+

Porady

Fotografia psów i kotów – Na planie


Praca ze zwierzakiem w roli modela nie jest łatwa. To stworzenie, któremy nie możemy wytłumaczyć, co ma robić. Można go jednak wiele nauczyć. Są psy, które same wskakują na plan zdjęciowy i zrobią wszystko, gdy widzą obiektyw. Dzieje się to, gdy mają z tego wymierną korzyść. To oczywiście smakołyki, tony smakołyków oraz gdy widzą, że świetnie się przy tym bawimy. Z każdego psa można zrobić gwiazdę obiektywu, jeśli się odpowiednio cierpliwie do tego podejdzie. Jeżeli na co dzień nie pracujesz z psem, nie uczysz go sztuczek, wystarczy, że za każde spojrzenie w obiektyw dostanie nagrodę i już po paru takich zabawach masz uważniejszego modela. Jeśli natomiast pies jest nauczony zostawania na miejscu, większość pracy masz już za sobą. Pozostaje jedynie nagradzania za raz po każdym dźwięku migawki, by naprawdę to pokochał. Tej metody możesz spróbować z kotem. Wbrew pozorom większość kotów również jest w stanie się tego nauczyć, ale trwa to nieco dłużej. Można też nagradzać zabawą i wszystkim, o czym wiemy, że zwierzę lubi. Ważne, by powiązało obiektyw z przyjemnością.

Sesje ze zwierzęciem powinny być bardzo krótkie. Kilka minut to naprawdę długo. Najlepiej przygotować wszystko tak, by móc pracować nie więcej niż około minuty, po czym zrobić przerwę i wrócić do sesji na kolejną chwilę. Jeśli będziemy przedłużać te momenty, nasz model szybko skojarzy zdjęcia z dyskomfortem i każda kolejna próba będzie trudniejsza. Dobrostan zwierzaka jest najważniejszy. Nie tylko ze względów humanitarnych ale i praktycznych. Jeśli będzie lubił modelowanie, będzie chciał tego więcej.

Domowe zwierzęta są jak barometr naszych nastrojów. Jeśli będziemy spokojni i radośni, to i nasz model będzie chętny do współpracy. Każde napięcie czy zniecierpliwienie prowadzi nieuchronnie do finału sesji zdjęciowej. Gdy kończy się zabawa, nie ma sensu kontynuować, ponieważ nic dobrego z tego już nie powstanie. Zasada jest prosta: dobry nastrój to dobre zdjęcia.

Psy najlepiej prezentują się, gdy nie są zmęczone. Język do ziemi i przymglony po gonitwie wzrok nie są atrakcyjne dla kamery. Dajmy się psu wybiegać dopiero po sesji. Dotyczy to nie tylko portretów, ale również fotografii w ruchu. W przypadku kotów najpiękniejszy błysk w oku możemy uchwycić gdy poluje na zabawkę. Dlatego pierwsze chwile sesji są zwykle najobfitsze w ciekawe ujęcia.

Nie bójmy się eksperymentów. Nie musimy od razu zrobić świetnego zdjęcia. Prawda jest taka, że profesjonaliści wyrzucają do kosza dziesiątki ujęć i pozostawiają to jedno, z którego są zadowoleni. W czasach fotografii cyfrowej nie ma ograniczeń. Ruszaj obiektywem we wszystkie strony, rób mnóstwo zdjęć. Z czasem twoja praktyka rozwinie się do tego stopnia, że szybko się zorientujesz, co warto pstrykać, a na co szkoda czasu. Wybieraj najlepsze, a resztę usuwaj bez sentymentu. To jedno, najpiękniejsze pozostanie w twojej głowie, o reszcie i tak nie będziesz pamiętać.