Okres intensywnego wzrostu wymaga zabezpieczenia w codziennej karmie składników odżywczych w postaci jak najbardziej dostępnej.

Zastosowane w produkcji karmy procesy obróbki technologicznej, powinny w najmniejszym stopniu wpływać na zmianę strawności i degradacji wartości odżywczej surowców. W zależności od wybranego modelu żywieniowego pamiętać należy, że najważniejszym wydaje się być jakość białka – determinowana poprzez skład aminokwasowy, jego ilość, ilość i jakość składników tłuszczowych – właściwy stosunek kwasów tłuszczowych ze wskazaniem na kwasy tłuszczowe z rodziny n-3, oraz właściwa do fazy wzrostu oraz wielkości psa zawartość składników mineralnych.

Z kolei żadna z metod karmienia nie wyklucza stosowania w żywieniu szczeniąt związków biologicznie czynnych, które zgodnie z wiedzą właściciela może stanowić cenne uzupełnienie diety szczenięcia. W większości karm komercyjnych producenci stosuję szereg takich związków czyniąc je karmami pełnoporcjowymi pokrywającymi – na podstawie dotychczasowej wiedzy naukowej – zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze. Szczególnie istotne z punktu widzenia wpływu na rozwój młodych organizmów są niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, przede wszystkim te z rodziny n-3 i ich końcowe metabolity – kwasy EPA i DHA. Dlatego też po raz kolejny należy zaznaczyć, ze stosowanie samego chudego mięsa – nie jest rozwiązaniem zalecanym. Cennym źródłem kwasów tłuszczowych z rodziny n-3 i n-6 są bowiem tłuszcze zarówno pochodzenia roślinnego (oleje: wiesiołkowy, lniany, z ogórecznika, rzepakowy) jak i tłuszcze pochodzenia zwierzęcego (skórki drobiowe, tłuste mięso, tran). Rola tych kwasów w rozwoju młodego organizmu jest nie do przecenienia: odpowiadają one za prawidłowy rozwój układu nerwowego, modulują reakcje odpornościowe i kontrolują procesy zapalne.  W karmie dedykowanej szczeniętom w okresie poodsadzeniowym powinny znaleźć się źródła składników o charakterze prebiotycznym, które regulują i stymulują rozwój przewodu pokarmowego, oraz flory bakteryjnej w nim się znajdującej, a co ważne niwelują skutki ewentualnej nietolerancji pokarmowej. Związkami o udowodnionych właściwościach prebiotycznych są np. mannooligosacharydy, bądź fruktooligosacharydy, które posiadają tę przydatną cechę, że podawane młodym organizmom nie stymulują procesów fermentacyjnych i nie przyczyniają się do powstawania biegunek, które w przypadku tak młodych osobników mogłyby doprowadzać do niedożywienia. Wyniki badań naukowych zwracają uwagę na bardzo pozytywny wpływ beta-glukanów na rozwój przewodu pokarmowego, ze szczególnym wskazaniem na selektywną stymulację komórek układów odpornościowych wchodzących w skład skupisk tkanki limfoidalnej wbudowanych w ścianę przewodu pokarmowego.